Piec obrotowy MIWE roll-in ma już 40 lat i jest lepszy niż kiedykolwiek.Czasami czujemy się jak rodzice dorosłych dzieci – trudno nam uwierzyć, że jedno z naszych najbardziej udanych dzieci obchodzi już 40 urodziny. Ale taka jest prawda: w 1967 roku wyprodukowany został pierwszy piec obrotowy pod nazwą MIWE Rotator. Podobnie jak inne produkty firmy MIWE, tak i ten piec wniósł wiele nowego do branży piekarniczej i dał początek racjonalnej, nowoczesnej produkcji w piekarniach Europy Środkowej. Zgodnie z motto firmy MIWE – od tego czasu „życie piekarza miało stać się lżejsze”. Okrągła rocznica skłania do podsumowań i refleksji – oto krótka historia pieca obrotowego MIWE roll-in.

Najważniejsze zalety pieca obrotowego określił już w latach 60. ubiegłego stulecia Edgar Michael Wenz, ówczesny właściciel i prezes firmy MIWE, w charakterystyczny dla siebie lakoniczny sposób: „Racjonalizacja przynosi ogromne efekty. Wszystko powinno mieć formę jezdną. Powierzchnia piekarni musi być wykorzystana maksymalnie”. Do dziś nic się nie zmieniło w tej kwestii: piekarz „dotyka” produktu tylko raz, gdy trzeba go ręcznie lub maszynowo umieścić na blachach piekarniczych. Blachy układane są następnie na wózku piekarniczym [Stikkenwagen – niem.] Od tego etapu, aż do odbioru gotowych wypieków, nie trzeba niczego podnosić ani przenosić: „Wszystko jest transportowane przy pomocy systemów jezdnych”.
Ojczyzną pieca obrotowego, zwanego pierwotnie szafą piekarniczą lub piecem komorowym jest Skandynawia, a dokładnie Szwecja.
Stąd sprowadzano pierwotnie komory piekarnicze pierwszych pieców obrotowych dla MIWE. Jednak ze względu na to, że piece piekarnicze produkować można było wyłącznie własnego pomysłu, zoptymalizowane pod każdym względem i zgodnie z wysokimi wymaganiami jakościowymi, firma MIWE stosunkowo wcześnie, bo w roku 1969 r. wprowadziła na rynek piec obrotowy skonstruowany wg własnego projektu. Przy wyborze nazwy kierowano się instynktem: w 1968 r. przeprowadzono ankietę wśród odwiedzających targi IBA i faworytem okazała się nazwa „roll-in”. Taka nazwa funkcjonuje do dziś: MIWE roll-in. W fachowych publikacjach i podręcznikach stosuje się nawet określenie „piec roll-in” dla wszelkiego typu pieców obrotowych, co potwierdza, że pozycja MIWE roll-in na rynku jest bardzo silna. Nic dziwnego - przez te wszystkie lata firma MIWE wypuściła na rynek 10.000!!! pieców tego typu.


„PIEC OBROTOWY’
MIWE ROTATOR
Piec obrotowy Rotator podbił rynek skandynawski. Czynnikiem decydującym w wywalczeniu sobie pozycji były doskonałe pomysły racjonalizatorskie. Począwszy od przygotowania ciasta, a skończywszy na sprzedaży – w komorze garowniczej, w piecu piekarniczym i w magazynie – produkty nie wymagały ich częstego ruszania, ani przenoszenia, były transportowane. Piec obrotowy MIWE ROTATOR powstał w wyniku współpracy wiodącej szwedzkiej fabryki pieców piekarniczych, która w znacznym stopniu przyczyniła się do zaprojektowania i wyprodukowania pieca obrotowego, z firmą MIWE, której celem od zawsze był rozwój techniczny. Piec MIWE ROTATOR umożliwia automatyczną produkcję różnych rodzajów pieczywa. Piec ten jest ogniwem łączącym piec półkowy i automatyczny piec rewersyjny lub piec przelotowy – a więc jest to piec dla piekarni idących z duchem czasu.
W oparciu o koncepcję, która od początku charakteryzowała się skutecznością, z biegiem lat powstawały różne warianty pieców MIWE roll-in przeznaczone do specjalistycznego pieczenia. Piece te częściowo do dzisiejszego dnia stanowią stały element programu dostaw MIWE, na przykład podwójne i poczwórne piece obrotowe o obrazowej nazwie „jumbo”, które na nieznacznie większej całkowitej powierzchni oferują dwukrotnie lub czterokrotnie większą powierzchnię pieczenia oraz odpowiednio wiekszą moc produkcyjną, albo MIWE roll-in „shopping”, piec obrotowy przeznaczony specjalnie do sklepów, dostarczany nawet w postaci jezdnej z dwoma przeciwległymi drzwiczkami (napełnianie od strony piekarni, opróżnianie od strony sklepu) – typowy produkt lat 80., kiedy to piekarnia i sklep zazwyczaj mieściły się w jednym pomieszczeniu. Dla potrzeb mniejszych piekarni lub sklepów przewidziano piec „medio”, który przy łącznej wysokości 2,33 m mieści się także w niższych pomieszczeniach. Nie tylko rozwój techniczny i coraz to bardziej doskonałe materiały, ale także drobne szczegóły, jak duża powierzchnia szyby świadczą o wzroście wymagań jakościowych.
Pierwotnie był to mały wizjer, dzisiaj szyba zajmuje prawie całe przednie drzwi i umożliwia doskonały podgląd tego, co dzieje się w gorącym wnętrzu pieca. W przeciwieństwie do niektórych modeli pieców obrotowych, piec MIWE roll-in od początku wyposażony był w talerz obrotowy, umieszczony w podłodze komory pieczenia. Tego rodzaju rozwiązanie posiada szereg praktycznych zalet. Po pierwsze pozwala na bezproblemowe wsunięcie wózka bez użycia siły mięśni i specjalnych urządzeń podnoszących. Po drugie stwarza możliwość zastosowania różnorodnych wózków, podczas gdy w przypadku wózków podwieszanych konieczne jest dostosowanie do pieca zarówno wysokości wózka jak i uchwytu do podwieszenia, w który jest on wyposażony (na co często nie zwraca się uwagi przy zakupie nowego pieca i w konsekwencji ponosi się ewentualne koszty). Dla krajów wysoko rozwiniętych, gdzie zasadzanie pieców z wykorzystaniem wózków podwieszanych należy do powszechnie stosowanych rozwiązań, MIWE oferuje nietypową wersję MIWE lift-in, wyposażony w specjalny przyrząd do podnoszenia obracających się wózków.
W przypadku pieca obrotowego MIWE palnik początkowo umieszczony był (z uwagi na konstrukcję pieca) w jego bocznej części, jednak po pewnym czasie został przeniesiony na tył pieca. (tzw. „palnik tylny”). Umożliwiło to stworzenie węższej konstrukcji, skrócił się obieg produkcyjny w piekarni, a tym samym możliwa była szybsza praca. Później pojawił się także typ FO z palnikiem umieszczonym w górnej części komory pieczenia, co jeszcze bardziej poprawiło współczynniki wykorzystania powierzchni. Obserwując historię rozwoju pieca MIWE roll-in można doskonale przeanalizować jeszcze jeden aspekt - dynamiczny rozwój systemów sterowania w tych piecach. Na każdym kroku uświadamiamy sobie, w jak znacznym stopniu postępy te przyczyniły się do uproszczenia życia piekarzom.
Pierwsze piece dostarczano jeszcze ze standardowym sterowaniem manualnym, w którym wszystkie parametry pieczenia (np. temperatura, przestoje wentylatora) musiały być regulowane ręcznie; wygląd sterowania zdeterminowany był wówczas przez żarówki i przełączniki ręczne. Jednak już wkrótce, wraz z wprowadzeniem MIWE elektromat, pojawiło się pierwsze całkowicie automatyczne sterowanie, które – po uprzednim ustawieniu programu pieczenia – pozwalało na pozostawienie pieca bez nadzoru, aż do momentu, gdy dźwięk zasygnalizował zakończenie procesu pieczenia. Jeszcze bardziej komfortowe okazało się być sterowanie komputerowe MIWE CS, zastosowane po raz pierwszy w roku 1983 w piecu MIWE roll-in. W znacznym stopniu ułatwiło ono obsługę pieca, bowiem po raz pierwszy możliwe było zapisanie w pamięci aż 99 pełnych programów pieczenia i ich aktywowanie odpowiednim przyciskiem. Sterowanie MIWE CS niebawem wyposażono w bardziej higieniczną klawiaturę foliową z monochromatycznym wyświetlaczem. W momencie, gdy piekarnie zaczęły uzyskiwać dostęp do sieci, na rynku pojawiły się piece MIWE wyposażone w dodatkowe sterowanie cyfrowe DS z możliwością podłączenia do sieci, które - podobnie jak zmodyfikowane sterowanie MIWE CS - umożliwiło piecom MIWE roll-in dostęp do systemu Computer Aided Baking oraz do innych wewnętrznych placówek podłączonych do sieci.

Najnowszym rozdziałem w historii sterowania pieca MIWE roll-in jest sterowanie MIWE TC (touch control). Opisując je pokrótce, można pokusić się o słowa: potrafi wszystko to, co oferuje także MIWE CS, ale ponadto posiada wiele dodatkowych możliwości i zalet: na przykład łatwe przejście z modułu Easy (moduł prosty) na Profi (szczegółowy), pokazuje w sposób graficzny produkt i przebieg jego pieczenia, posiada najprostszą, jak dotychczas obsługę na płaskim wyświetlaczu. W ramach tego sterowania dostępne są naturalnie także funkcje specjalne, dzięki którym MIWE sprawia, że pieczenie jest proste, jak nigdy dotąd: - system MIWE aircontrol umożliwiający optymalne energooszczędne pieczenie, - zautomatyzowane pieczenie produktów mrożonych, - automatyczne sterowanie parametrów pracy w zależności od stopnia napełnienia pieca, - pieczenie produktów przy częściowym wypełnieniu pieca. Wobec tak wielu zmian łatwo pominąć fakt, iż w historii pieca MIWE roll-in jest także szereg niezmiennych cech. Należałoby wymienić tutaj przede wszystkim wyjątkową równomierność pieczenia, którą osiągamy dzięki dobrze przemyślanej cyrkulacji powietrza w komorze pieczenia. Czy też moc grzewcza, w połączeniu z systemem zaparowania umożliwia zasadzanie pieca kolejnymi partiami produktów, w bardzo krótkich odstępach czasu. Wymienić należałoby także możliwość łatwego demontażu pieca roll-in. W przeciwieństwie do wielu modelów konkurencji, MIWE roll-in skręcony jest na ramie głównej, nie jest więc zespawany na stałe. Gwarantuje to taką samą stabilność jak połączenie zgrzewane, jednak umożliwia piekarzowi późniejszy demontaż pieca i jego ponowny montaż w innym miejscu.
Inną zaletą pieca MIWE roll-in jest stosowane od początku tworzywo - stal nierdzewna. Gwarantuje to perfekcyjne i higieniczne wykończenie powierzchni, od zawsze wysoko cenione przez piekarzy. Dzisiaj piece MIWE roll-in posiadają powierzchnie pieczenia od 5 do 24 m2, przeznaczone na jeden lub dwa wózki, do blach o powierzchni od 60 x 40 do 67 x 108 cm, wyposażone są w palniki gazowe, olejowe lub ogrzewanie elektryczne. Potwierdzeniem faktu, iż MIWE roll-in jest urządzeniem trwałym i niezawodnym, również przy ciągłej eksploatacji, jest kilka pieców-weteranów, które bez zarzutu pracują od kilkudziesięciu lat. Np. w cateringu Lufthansy (która nie bez powodu powszechnie znana jest z doskonałego menu na pokładzie) piecze i gotuje się 24 godziny na dobę. Nacisk położony jest nie tylko na wysoką wydajność, ale także na optymalną jakość, mistrzowie piekarstwa tych renomowanych linii lotniczych już dawno zdecydowali się na piece MIWE roll-in. Niektóre piece MIWE pochodzą jeszcze z roku 1979. Pracujący tam MIWE roll-in, przez dziesięć lat 24 godziny na dobę (co w normalnych warunkach pracy odpowiada prawie 30 latom) został wymieniony na nowy dopiero przed kilkoma laty. Niebawem pojawi się nowy airbus A-380 z jeszcze większą liczbą pasażerów. Catering Lufthansy już teraz czyni odpowiednie ku temu przygotowania, urządzając zupełnie nowy budynek przeznaczony na kuchnię i piekarnię.